Wszyscy wiemy, jak bardzo uciążliwymi owadami są  komary i meszki.

Ich zwalczanie nie należy do prostych zabiegów. Walkę z tymi krwiopijcami trzeba prowadzić nie tylko w stosunku do imago - formy dorosłej - ale również, a może przede wszystkim, niszcząc ich larwy, rozwijające się w środowisku wodnym; larwy komarów w wodach stojących, a meszek w płynących. Wykorzystuje się tu broń biologiczną: bakterie laseczki turyngskiej (Bacillus thuringiensis). W ściśle określonych przedziałach czasu - początek wiosny, koniec lata - wprowadza się do zbiorników wodnych, rzek czy strumieni preparat chemiczny zawierający te bakterie, szczególnie niebezpieczne dla larw meszek
i komarów. Biopreparat jest selektywny, słabiej działa na larwy innych muchówek, a nie oddziałuje na ryby, skorupiaki, mięczaki i inne organizmy wodne. Walka z formami dorosłymi tych owadów odbywa się w otwartych przestrzeniach, przy użyciu specjalistycznego sprzętu wytwarzającego zimną mgłę aerozolową lub wytwornicę gorącej mgły termicznej. Zabiegi te przeprowadza się na dużych obszarach w okresach wzmożonej aktywności owadów. Preparaty używane do niszczenia komarów i meszek mają szerokie oddziaływanie na inne owady, ale są wyjątkowo bezpieczne dla ludzi i zwierząt.